poniedziałek, 16 stycznia 2017

Po prostu dziewczyna stojąca na progu...


Jakieś dwie godziny temu napisałam notatkę na bloga- to miał być nowy początek, nowe życie. Męczyłam się przy pisaniu tego niesłychanie- jakoś to wyszło pomyślałam. No i tak to wylądowało jako pierwszy nowy post. Ależ mnie po tym męczyło uczucie, że coś poszło nie tak, że prosto mówiąc jest to do bani. Potem wszystko poszło jak lawina, znów zaczęłam się gubić- bo przecież mam idealne życie któremu mam sprostać, to wszystko mam opisać, a przecież pierwsza notka zabrzmiała jakbym miała być co najmniej mentorem życiowym. Tylko kim ja jestem? Po prostu dziewczyną stojącą na progu 18 urodzin, nie jestem ani dnem, ani wyżyna. Po prostu gdzieś tam jestem i w kółko się gubię albo ciągle jestem zgubiona(?) Nie jestem pewna. Zrozumiałam po prostu, że wrzuciłam siebie do złego worka. Zbyt to wyidealizowałam- jakbym była maszyną do robienia wszystkiego i niczego. A ja nie chcę być idealna, jak cholera tego nie chcę- przecież po to jest chyba to życie by popełniać błędy, uczyć się na nich i wytwarzać własne znaczenie dobra (tzn, np, jakości), i własną rzeczywistość- ktoś idealny tego nie robi, bo nie popełnia błędów, bo jest w usztywnionej ramie. Owszem, chce w końcu ruszyć dupe i zrobić to o czym tyle myślę, spełniać marzenia i po prostu żyć- tutaj w świecie realnym- bo zbyt często przebywam tylko w swojej głowie. I tak zastanawiałam się, czy jestem jeszcze zdolna do pisania czegoś na blogu. W sunie to jeszcze nie jest pewne, ale nie mam zamiaru niczego obiecywać- nie wiem, czy będę pisać długo, czy krótko. Nie mam pojecia dokładnie o czym. Nie wiem jak często będę to robić. Po prostu potrzebuje miejsca w którym uwolnię to co mnie uciska. Bardzo spodobał mi się moment- (...)Tylko kim ja jestem? Po prostu dziewczyną stojącą na progu 18 urodzin(...) Jakbym mogła skasować całą siebie, bez imienia, bez historii- która tak ciasno zapłata mi się w umyśle. Stanie się kimś takim odciąża z gigantycznego ciężaru. Jakbym była wietrzykiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz